Raport z ankiety „Jeśli nie Dreamland, to co?”

W ankiecie zadałem pytanie: „Według mnie po upadku Dreamlandu warto żyć w” i przedstawiłem 15 aktywnych państw wirtualnych. Chciałem w ten sposób sprawdzić do jakich kręgów kulturowych i do jakich państw nam najbliżej i gdzie chielibyśmy żyć gdybyśmy nie mieli możliwości żyć w Dreamlandzie. Wyniki ankiety przeprowadzonej w dniach 8 – 13 listopada (ustawiłem termin ankiety do 18-tego listopada, ale brak jest nowych głosów od dwóch dni) przedstawione są na obrazku wyróżniającym i wyglądają następująco:

  • 7 głosów oddano na Elderland (z wariantem obejmującym przetrwanie Elderlandu);
  • 4 głosy na Wandystan;
  • 2 głosy na Sarmację;
  • po 1-nym głosie oddano na Bialenię, Abachazję i Kugarię;
  • jedna osoba zadeklarowała, że kończy życie mikronacyjne (nawet jeśli Elderland przetrwa)

W badaniu brało udział 17 osób. Na pierwszy rzut oka daje się zauważyć tendencja do wyboru skorelowanego z poglądami poszczególnych osób uczestniczących w ankiecie i tak właśnie Elderland jako kraj konserwatywny w ankiecie wygrał i wybrało go ponad 40% badanych, choć pewnie o jego wyborze zdecydowało też duże podobieństwo do Dreamlandu. Wysokim wynikiem może poszczycić się Wandystan, gdzie wybrało go 24% respondentów. Z pewnością wybrali go członkowie KPD i sympatycy lewicy. Tak wysokie wyniki państw jak Elderland i Wandystan stanowią o tym, że poglądy mają znaczenie w wyborze potencjalnego kraju do zamieszkania. Dreamland na szczęście jest zdolny do istnienia prawicowych konserwatystów i lewicowych liberałów. Czy w Elderlandzie, czy w Wandystanie ciężko jest mi sobie wyobrazić w miarę pokojowe życie jednych obok drugich. Gdybym miał założyć konserwatywną mniejszość w Wandystanie, byłbym nie dość, że nazwany kosmopolitą, to jeszcze mikronacyjnym wariatem.

Jedna osoba nie może sobie wyobrazić życia poza Dreamlandem. Jak trzeba być zżytym z naszą społecznością, aby zrezygnować z mikronacji. Choć pamiętamy MAW i wiemy, że pozostali obywatele, którzy przetrwali katastrofę w większości z mikronacji się wycofali. Na pewno decyzja o nagłym opuszczeniu swojego kraju nie jest łatwa. Jest to jakby nowy początek v-życia.  Nic więc dziwnego, że Ci co związani z MAWem przeżyli, potem odeszli na wieczny wirtualny spoczynek.

Dwa głosy na Sarmację nie zaskakują, ale pokazują, że możliwe jest życie wśród zblazowanych elit. Pytanie, czy te dwa głosy zostały popełnione z konieczności, czy ze świadomego wyboru, ale wolałbym żyć tam niż w Wandystanie, pewnie tylko dlatego, że wandejska narracja mnie nie przekonuje. Ile Dreamlandczyków, tyle gustów i zdań.

Ciekawostką natomiast jest słaby wynik Bialenii, jako państwa należącego do „Nowej Wielkiej Trójki”. Sporo w naszym królestwie zwolenników ustroju republikańskiego, choć Bialenia wraz z Hasselandem i Brodrią jest stabilna jako kraj, a nie jako federacja, ostatnie wydarzenia związane z możliwym wyjściem Hasselandu mogły mieć wpływ na taki, a nie inny wybór obywateli. Jednakże co mogło kierować wyborem Abachazji i Kugarii? Chęć lekkiego oderwania się od starych przyzwyczajeń? Chęć poznania czegoś innego? Niemniej jednak musi to być dosyć ciekawy wybór.

A jak odnieść się do rzeczywistej możliwości utraty witryn Dreamlandu? W wątku ankietowym Szef KSI JKW Mat Max von Salvepol zapewnił:

A co do systemów – są backupy. Co najmniej dużą część by się przywróciło.

Na koniec mogę powiedzieć, że moje badanie było kolejnym potwierdzeniem stanowiącym o podzieleniu społeczeństwa na zwolenników prawicy, lewicy i niezdecydowanych. Dobrze jednak wiedzieć, że jeśli Dreamland upadnie możemy zwrócić się do innych państw jak Elderland, Sarmacja, Wandystan czy Bialenia. Gorzej jeśli i Elderland zniknie, ale myślę, że i wtedy można będzie się zwrócić do wymienionych przeze mnie państw i starać się o azyl. Warto też przeprowadzić badanie uzupełniające bez Elderlandu. Zobaczymy jakie państwo będzie wtedy najpopularniejsze pod względem wyboru.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*