Ostatnia prosta kampanii wyborczej

Niedziela 24 kwietnia br. była ostatnim dniem przeszło trzytygodniowej kampanii wyborczej w pierwszych w Królestwie Dreamlandu wyborach bezpośrednich Premiera Rządu Królewskiego. Mimo niemrawego startu przybrała ona zdecydowanych rumieńców w minionym tygodniu. Aż do ostatniego dnia okresu, w którym można było zgłaszać kandydatów na stanowisko Premiera większość opinii publicznej w kraju i poza jego granicami sądziła, że będę jedynym kandydatem, a wybory okażą się formalnością. Tymczasem w ostatniej chwili pojawił się konkurent – Angus Kaufman.

Tak jak ja Angus Kaufman jest obywatelem Królestwa od 2012 roku, z tą jednak „drobną” różnicą, że 4 lata temu zanotował falstart, by na dobre wrócić i zadomowić się dopiero w roku bieżącym. Błysnął bogatym słownictwem, ale i nietuzinkowym sposobem bycia, który nie wszystkim dreamlandzkim sztywniakom przypadł do gustu. Tak czy siak, 20 kwietnia br. Angus stanął ze mną w szranki. Warto będzie krótko skonfrontować oba nasze programy.

Swój przedstawiłem 15 kwietnia br. dzieląc swoje plany na cztery osie priorytetowe: sprawne państwo, sprawy obywatelskie, politykę zagraniczną oraz współpracę z innymi organami władzy. Sprawne państwo to ta część programu, która jest nakierowana na poprawę zarządzania krajem i podniesienie wydajności i efektywności pracy administracji publicznej. W obszarze drugim zapowiedziałem koncentrację na promocji, integracji społecznej oraz edukacji, uznając, że są to kolejne etapy konieczne do rozwoju demograficznego Królestwa. Podkreśliłem również, że ta oś priorytetowa, szczególnie zaś promocja, jest nadrzędnym celem i zadaniem rządu, który chcę stworzyć. Z kolei w polityce zagranicznej nie będzie jakichś spektakularnych akcji. Większą siłę wpływu na jej kształt ma mieć minister spraw zagranicznych oraz oczywiście król. Program zakłada też ostateczne rozwiązanie kwestii Wspólnoty Korony Ebruzów. Z kolei współpraca z innymi organami władzy ma polegać na minimalizacji inicjatywy ustawodawczej rządu, ciągłych konsultacjach z Pałacem Królewskim w sprawach wewnętrznych i zagranicznych, wsparciu Królewskich Służb Informatycznych w ich pracach oraz wywieraniu presji na prowincje, aby szybciej dostosowały się do nowych wyzwań i okoliczności.

Program mojego konkurenta Angusa Kaufmana pojawił się 20 kwietnia br. Z pozoru bardzo zwięzły zawierał jednak kwintesencję osobowości tego kandydata oraz wiele sugestii dających się szeroko rozwinąć. Można go streścić do dwóch słów: więcej zabawy. Angus Kaufman chciałby wprowadzenia negatywnego systemu głosów ważonych, który miałby zapewnić premiowanie młodszych obywateli kosztem starszych. Tych drugich Kaufman chce zmarginalizować w życiu publicznym, gdyż mit starej gwardii jest w społeczeństwie wciąż żywy. Obiecuje ponadto państwo liberalne, republikańskie, a w polityce zagranicznej chce zbliżenia z Mandragoratem Wandystanu oraz walkę z klonerską Federacją Al Rajn (co należy postrzegać raczej w kategoriach rozrywkowych niż militarnych).

Kampania wyborcza toczyła się w wielu miejscach forum dyskusyjnego Królestwa oraz na IRC, pozwalając na wykrystalizowanie się odmiennych postaw i obozów politycznych, które mogą zaowocować powstaniem w najbliższym czasie dwóch partii politycznych kierujących swe ideologiczne ostrza przeciw sobie. Jedną z nich obiecał stworzyć właśnie mój kontrkandydat w wyborach: Angus Kaufman, natomiast drugą, która ma być formacją konserwatywną, stworzy Gaston de Senancour.

Komisarz Wyborczy Królestwa 25 kwietnia br. zaraz po północy ogłosił wyniki wyborów. 6 wyborców oddało głos na mnie, natomiast 2 osoby na Angusa Kaufmana. Po raz trzeci zostałem Premierem Rządu Królewskiego. Jaki będzie to rząd i czy wywiąże się z obietnic wyborczych i tych, które Dreamlandczycy usłyszą w expose będzie można zweryfikować już w najbliższych tygodniach.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*